Fotografia ślubna  Marek Bodzioch Wadowice bio picture
  • Kraków i Wadowice, zdjęcia prywatne i fotografia ślubna

    Ja, Marek Bodzioch, przeniesiony na własną prośbę z Krakowa do Wadowic, nie za wiele czasu posiadam by na bieżąco prowadzić blog. Postaram się jednak od czasu do czasu coś wrzucać;) Zobaczysz tutaj moje zdjęcia prywatne, sesje dziecięce, rodzinne, zdjęcia z wakacji. Niestety lub może stety zdominowała mnie fotografia ślubna. Ta jedna z trudniejszych dziedzin fotografii pochłania większość mojego czasu. Zdjęcia ślubne więc również się tutaj pojawiają, choć w okrojonej postaci;)

  • nasi fani

    dołącz do nas na facebook

OSTATECZNIE SZÓSTE MIEJSCE w KONKURSIE NA FOTOREPORTERA i FOTOGRAFA ŚLUBNEGO ROKU 2011

po sześciu edycjach ogólnopolskiego konkursu zdobyliśmy wysokie, szóste miejsce. Owszem zawsze mogło  (i może w 2012;) ) być lepiej , traktujemy jednak takie imprezy bardziej jak dobrą zabawę. Poniżej zdjęcia, które przyczyniły się do owej pozycji:

niebawem link do galerii konkursu

I znów punktujemy w kolejnej edycji konkursu na FOTOGRAFA ROKU 2011: 1 KATEGORII PRZYGOTOWANIA i dalej…

1 miejsce w kategorii PRZYGOTOWANIA

 

5 miejsce w kategorii ŚLUB

 

9 miejsce w kategorii PLENER

15 miejsce w kategorii KREATYWNY PORTRET PANNY MŁODEJ

 

 

I miejsce w Konkursie na Fotografa Roku 2011 w kategorii przygotowania i IV miejsce w klasyfikacji łącznej

po sukcesie w pierwszej edycji i drugim miejscu w kategorii ślub,  w drugiej edycji przypunktowaliśmy znacznie mocniej i tak:

pierwsze miejsce kategoria przygotowania oraz wyróżnienia w innych kategoriach  co dało nam w klasyfikacji ogólnej 4 miejsce

zdjęcia w kolejności:

1 miejsce kategoria „Przygotowania”;

8 miejsce kategoria „Szalone Tańce”;

12 miejsce kategoria „Plener”;

14 miejsce kategoria „Złe Światło Kreatywnie”

31 miejsce kategoria „Ceremonia Ślubna”

 

undefinedundefinedundefinedundefinedundefined

konkurs na fotografa ślubnego roku 2011- 2 miejsce w kategorii ślub

Pierwsza edycja konkursu na fotografa ślubnego roku 2011 za nami

 

jak  zwykle, godzina 22.00, zostało wiec dwie godziny, a ja zaczynam szukać zdjęcia na konkurs;). Następnym razem -obiecuję  sobie- zrobię to znacznie wcześniej.

Gdy jednak spojrzałem dziś na wyniki, doznałem miłego zaskoczenia:

kategoria ślub 2 miejsce:

kategoria przygotowania 15 miejsce:

kategoria pocałunek 27 miejsce:

kategoria plener 31 miejsce (kicha, nastepnym razem bedzie lepiej;)) :

kategoria wieloplan (również miałem inne fajniejsze, ale pewnie każdy tak mysli;)):

łącznie po pierwszej edycji w rankingu  miejsce 19, nie jest źle zwłaszcza, że różnice punktowe malutkie:)

GENERATOR FOMEI PANTHER 600 MINI , mały test

Niedługo minie 2 tygodnie odkąd przyszła do mnie , do przetestowania  paczka  z zestawem Fomei Panther 600 Mini,  jednak najpierw brak czasu, potem codzienne burze teraz jeszcze grypa sprawiły iż dopiero dziś zasiadam i postaram się na razie na podstawie jednej sesji narzeczeńskiej ( między strugami deszczu i słabym już  świetle zastanym ) opisać swoje spostrzeżenia. Po rozpakowaniu od razu miłe zaskoczenie: solidna i ładnie wykonana walizka  z oksydowanego stopu aluminium. Dwa uchwyty zamykające walizkę zabezpieczone zamkiem na kluczyk taki jak w tanich skrzynkach pocztowych lecz domyślam się iż jest to dodatkowe zabezpieczenie przed samoczynnym otwarciem. Od wewnątrz walizka wyłożona jest: dół- neoprenem,  góra-  pianką poliuretanową. Wbrew pozorom takie zabezpieczenie sprzętu to bardzo ważna sprawa, wrzucam do samochodu i nie martwię się, że coś się zgniecie, popęka. Cały kompletny zestaw z walizką to 6.6kg.

Jednak nie walizką zdjęcia będziemy doświetlać więc do dzieła:

Główka – na pierwszy rzut oka mocny, gruby  plastik, od przodu uchwyt  Bowensa  już metalowy. Przegub, ten do regulacji kąta pochylenia główki względem statywu również plastikowy lecz również bardzo gruby. Karbowane  są jednak dwie wkładki ( jakby panewki ) pewnie z jeszcze mocniejszego lub bardziej odpornego na ścieranie tworzywa- pewnie producent utrudniając sobie technologię nie miał na celu tylko zwiększenia kosztów?  By przeskoczyć o kilka ząbków trzeba – nawet po  dość sporym odkręceniu motylka- użyć większej siły.  Świadczy to o sztywności konstrukcji lecz na początku może być uciążliwe. Główka oprócz palnika zawiera żarówkę modelująca 20W !!!!  i… niech mi ktoś wytłumaczy po jakiego czorta takie maleństwo  przy lampie o najniższej mocy 150Ws ?  Owszem, można nałożyć filtr, przymknąć obiektyw do f22 i przy ISO 50 robić w pomieszczeniach. Dla mnie ta lampka  to jednak sprzęt typowo plenerowy o wystarczającej mocy by uskuteczniać sesje przy mocnym słońcu. No nic, żarowkę dali to dali;).

Do główki przymocowana jest rękojeść, dzięki której możemy wygodnie ( jako asystent oczywiście )  trzymać lekkie  ( warzące 0,7 kg z kablem )  źródło błysku. Po jej odkręceniu pojawia nam się metalowa stopka i tu nawet kiedyś zasugerowałem koledze Cichemu jej wykorzystanie poprzez adapter do systemówek. Nie sprawdzałem lecz wg Cichego działa to całkiem fajnie bo cięższe modyfikatory nie obciążają bezpośrednio główki lecz adapter. Jedyna wada takiego rozwiązania  zbyt płytkie położenie palnika w modyfikatorze.  Jedna dwugodzinna sesja którą wykonałem z oktą 150cm mocowaną bezpośrednio do główki nie spowodowała żadnych uszkodzeń. Mały wiaterek, delikatne przenoszenie zestawu w pozycji „poziomo statyw”.  Metalowa stopka ma jednak lekki luz względem obudowy główki i pewnie to tak ma być bo i u Cichego jest tak samo.

Generator z akumulatorem waży 3kg . Fajny wynik nawet dla kobiety asystenta dżwigającej ze sobą zaledwie 3,7kg łącznie. Generator posiada swój pasek lub można korzystać ze  stylonowego pokrowca, a raczej torby wyposażonej w dwie kieszenie na zamek błyskawiczny i dwie siatkowe. Pokrowiec  poada swój pasek z poszerzającą nakładką naramienną. Producent pomyślał nawet o zawieszce na statyw i z tego w najbliższych dniach będę korzystał najczęściej.

a tymczasem kilka danych sprawdzonych organoleptycznie:

PLUSY:

- waga zestawu: generator, kabel, główka, reflektor – 3,7 kg  - i to jest całkiem fajny wynik pozwalający mizernej kobitce nam asystować. Brak w tym przedziale cenowym konkurenta;

-  ilość błysków na w pełni naładowanej baterii i przy maksymalnej mocy 600ws :  dokładnie  174 – również fajnie bo ileż będziemy błyskać pełną mocą? Na sesji narzeczeńskiej wykonałem 338 błysków w zakresie od minimalnej do chyba połowy mocy i akumulatora nie brakło;

- stabilność czasu gotowości lampy w trakcie rozładowywania akumulatora wynosząca ok 2,5s;

-  plastik sprawiający wrażenie mocnego (nie będę sprawdzał jaki jest  mocny;) ). Deliktana współpraca z oktą 150cm (okta szybkiego montażu ) nie spowodowała najmniejszych uszkodzeń;

- generator w zwartej metalowej obudowie z wykończeniami z tworzywa;

- pokrowiec na generator bogato wyposażony;

- wyzwalacz radiowy w zestawie. Nie sprawdzałem ich zasięgu ani pewności bo pracuję na skyports i je podpiąłem. Ze skyportami lampa nie zawiodła mnie ani raz!

- możliwość ładowania akumulatora z gniazda zapalniczki.

-krótki czas błysku 1/1000 – można już pomyśleć o zamrażaniu niezbyt agresywnych ruchów;)

- nie sprawdzałem stabilności temperatury barwowej lecz nie zauważyłem różnic kolorystycznych w seriach błysków – dla mnie zadowalająco;

-  niewygórowana  cena  jak na taki obfity zestaw. Z dodatkowym aku zestaw kosztuje ok. 2000zł (1740zł + 260 akumulator)- cena w sklepie      MEDIKON , który to przysłał mi urządzenie do testów;

-gwarancja na zestaw 2 lata, gwarancja na palnik 6 miesięcy.

 

MINUSY:

-Bardzo mały zakres regulacji mocy 600-150Ws. To boli najbardziej i gdybyśmy mogli uzyskać moc jeszcze 2EV w dół byłoby rewelacyjnie. Jest na to sposób i wymyśliłem jak mocować tanie filtry szare. Jest to nieco uciążliwe ale warunki też nie zmieniają się z minuty na minutę;

-brak kontroli rozładowania baterii- jeśli akumulator już padnie urządzenie wydaje cykliczne piski. Można zrobić wyłączając  i włączając generator jeszcze jeden błysk i tyle.

- ciut za krótki kabel zasilający lampę z generatora – niespełna 1.8m powodował  , ze nie mogłem wykorzystać w pełni wysokiego statywu, ale któż korzysta z 4.2 metrowych statywów;). Statyw maksymalnie poszedł na wysokość ok 3.5m co było dla mnie wystarczające by można było jeszcze regulować moc nie przechylając statywu jak to ma miejsce przy systemówkach;

- brak regulacji mocy z poziomu wyzwalaczy – cóż jednak oczekiwać po zestawie za 1700;

 

Moje wnioski na dziś:   obfity zestaw za dobre pieniądze. Za cenę podobną do systemówki  nie musiałbym katować swojej 580-tki ( owszem są chińczyki za 200zł ).  Jeśli ktoś szuka lekkości, mobilności zestawu to ten przy wykombinowaniu sobie filtrów (folii ) szarych  za śmieszne pieniądze, będzie zadowolony. Dla kogo ta lampka jest przeznaczona??  Na pewno nie dla tych, którzy chcą wydać kilka razy więcej na quadrę- dlatego też do niej nie porównuję, choć  ( i pewnie niektórzy się ze mną nie zgodzą) moim zdaniem elinchrom quadra to też zestaw przeznaczony dla zaawansowanych amatorów lub profesjonalistów klepiących kotlety ( zdjęcia ślubne ) i podobne zlecenia. Nie porównuję też z Quantuum dual power 600, bo już w przedbiegach wygrywa on tylko ceną lecz nie choćby: ilością błysków, wagą samej lampy, gwarancją.

To tyle na dziś, niebawem zdjęcia:)

 

c h m u r a   t a g o w
f a c e b o o k